Coralista - benefit czyli mój MUST HAVE lata :)

Witajcie kochani! Dziś chciałabym zrecenzować Wam mój ulubiony róż do policzków. Kupiłam go kilka mies. temu a chodzi o róż z Benef...

Witajcie kochani!

Dziś chciałabym zrecenzować Wam mój ulubiony róż do policzków.

Kupiłam go kilka mies. temu a chodzi o róż z Benefit - coralista


Cena : 139zł / 8g

W zestawie z drewnianym pędzelkiem z naturalnego włosia.
Ja jednak wolę używać mojego Hakuro  nr H21


Ten pędzelek idealnie trafia tam gdzie chcę, świetnie też można nim modelować kontur twarzy :)

Wracając do różu ;)

Koralowy róż do policzków. Jego transparentny kolor dodaje twarzy blasku i odświeża ją. Złote drobinki sprawiają, że policzki uroczo migoczą w słońcu.

Skład : 


Kolor : 


Bardzo delikatny, brzoskwiniowy. 

Moim zdaniem.. 

Róż stał się moim hitem tego lata. Dla mnie jest idealny ponieważ jest delikatny, nie osypuje się przy nakładaniu i nałożony rano zostaje na policzkach do późnego wieczora. Nie lubię mieć na polikach różowych, mocnych plam. Dlatego ten stał się dla mnie ideałem - ma delikatny brzoskwiniowy kolor z błyszczącymi drobinkami. Co daje efekt rozświetlacza a więc mamy 2 w 1. Róż świetnie się rozprowadza delikatnie ocieplając wizerunek kobiety :) który po użyciu wydaje się promienny i zdrowy.


;)
Nie ukrywam, że miałam na niego ochotę od pewnego czasu :) Czekałam na odpowiedni impuls ;)

Cena nie jest niska bo niemalże 140 zł to sporo jak za róż do policzków, ale jest to Benefit i normalna cena jak za taką jakość :)

U mnie spora krecha za kartonik.. jest trochę niewygodny i ściera się. Ale winna też trochę jestem ja - z racji, że używałam go w wakacje produkt latał po kosmetyczkach, torbach i gdzie tylko się dało.. i wygląda tak : 

Moje małe dziecko wojny i okupacji ;p

Znacie go może ? :) 
Jakie są Wasze typy jeśli chodzi o róże ? 

P. S Już niedługo na blogu ruszy bardzo fajne rozdanie :) ;p 
Ostatnio zrobiłam zakupy w *r*a*i*u* :D i pomyślałam o Was ;)

Podobne posty

8 komentarze

  1. ja używam z Misslyn i go nie zmienię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor mi się bardzo podoba, opakowanie też ale jak nie jest obdrapane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj słyszałam już dużo dobrego o tym różu :) // k.

    Zapraszam na nowy post :)
    http://tamizaa.blogspot.com/2014/09/lirene-balsam-samoopalajacy-dla-jasnej.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ten róż a cena faktycznie dość spora ale czasami warto zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś miniaturkę tego różu i wtedy nie docenialam go za bardzo. Po czasie uważam, że to jeden z piękniejszych odcieni i wykończeń różu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. To dla mnie motywacja i świadectwo tego, że jesteście.

Google+ Followers